PIES A CZŁOWIEK
( opracowanie - Andrzej Lisowski " Mój pierwszy pies" )
UMYSŁ I ZMYSŁY PSA
Nazbyt często i z dużą szkodą dla psa traktujemy i oceniamy go
podobnie jak człowieka. Sądzimy, że pies myśli, odczuwa, pamięta i
przewiduje jak człowiek. Pogląd taki wynika z nieznajomości psychiki psa,
a także z naszego dużego zaangażowania emocjonalnego w kontaktach z nim.
Nie powinniśmy jednak zapominać, co pisze prof. G. Załucki w podręczniku „Fizjologia
zwierząt"(*) że u zwierząt wyższych występuje jedynie „myślenie
konkretne, które opiera się na poznawaniu przez zwierzę konkretnych
przedmiotów i sytuacji, mających dla niego określone znaczenie
biologiczne. Jest ono przeciwieństwem myślenia abstrakcyjnego,
występującego u ludzi. Myślenie u człowieka wyprzedza i planuje jego
działanie, przewiduje ich wynik. Konkretne myślenie zwierząt utrwala
jedynie wrażenia związane z czynnościami, które bez żadnego planu i
przewidywań ze strony zwierzęcia doprowadzały do zaspokojenia określonej
potrzeby biologicznej".
Pies poznaje miskę, bo w niej znajduje jedzenie zaspokajające
jego głód, poznaje smycz, bo z tym wiąże się upragniony ruch, nie poznaje
obrazów, bo to nie zaspokaja jego określonej potrzeby biologicznej. U
ludzi oglądanie dzieł sztuki zaspokaja ich potrzeby duchowe. U zwierząt
mówimy o inteligencji, u ludzi o intelekcie. W naszych rozważaniach
powinniśmy pamiętać o tym, że w psiej psychice egzystuje jedynie pojęcie
teraźniejszości; pojęcie wczoraj czy jutro, czyli przeszłość i przyszłość
nie istnieją dla niego. Fakt ten ma kolosalne znaczenie w procesie
wychowawczym i zapominanie o nim prowadzi często do nieporozumień między
nami i naszym przyjacielem, szczególnie przy karaniu i nagradzaniu.
Czynimy to zawsze w trakcie danego zdarzenia. Kara czy nagroda wymierzona
po jakimś czasie od zaistniałej sytuacji nie będzie przez psa skojarzona z
nią i w wypadku ukarania nadszarpnie jego zaufanie do naszej osoby.
Pamiętajmy też, że motywacja do zachowań instynktownych jest o
wiele silniejsza od motywacji do zachowań wyuczonych. Nietrudno to
zrozumieć, gdy sobie uświadomimy, że zachowania instynktowne pozwalały
przeżyć, a zachowania wyuczone są jedynie wyrazem przystosowania psa do
życia w ludzkiej społeczności. Dlatego też nie karćmy psa, gdy powróci do
nas nawet z kurą sąsiada w pysku po udanym polowaniu, gdyż takie
postępowanie nakazywał mu instynkt i nasze kary stosowane post factum nie
odniosą spodziewanego skutku. Aby oduczyć psa niepożądanych zachowań
musimy reagować dokładnie wtedy, gdy właśnie robi coś zakazanego, nie po
kilku minutach czy nawet sekundach. Chcąc właściwie zrozumieć psa
powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że pomimo udomowienia jest on
potomkiem zwierząt dzikich, żyjących w sforach. Sfora, jak każda forma
społecznej organizacji, ma swoje specyficzne prawa regulujące życie
wewnątrz niej i prawa te były (i są) zgoła odmienne od praw i zwyczajów
panujących wśród społeczności ludzkiej.
Dwa główne prawa, które obowiązują w dzikich sforach to INSTYNKT SFORY I
HIERARCHICZNOŚĆ.
Instynkt sfory polega na tym, że dany osobnik przywiązuje się do
swoich współtowarzyszy i nie opuszcza ich. Broni też terytorium
zajmowanego przez grupę. Przywiązuje się również do konkretnego miejsca
(łatwo to zaobserwować gdy pies powraca do domu po dłuższej nieobecności).
Hierarchiczność polega na ścisłym (choć nietrwałym w czasie)
określeniu, kto jest najważniejszym, wodzem [tzw. przewodnikiem sfory] a
kto podwładnym, przy czym wśród podwładnych również istnieje stopniowanie
„ważności". Na czele dzikiej sfory stoi dominant - zazwyczaj dojrzały,
sprawny fizycznie, zrównoważony i pewny siebie samiec. Jego
pierwszoplanowa rola w psiej społeczności manifestuje się w podstawowych
czynnościach życiowych, takich jak: spożywanie pokarmu czy funkcje
rozrodcze. „Szef" spożywa posiłek zawsze pierwszy, nie dopuszczając zbyt
blisko swych podwładnych. Na zuchwalców groźnie powarkuje lub ich karci
gdy przekroczą dozwoloną granicę. Podwładni oczekując na możliwość
posilenia się wykonują całą serię określonych gestów - popiskują,
poszczekują, przypadają na łapy, wykonują inne gesty pojednawcze, które
składają się na rytuał. Miejsce odpoczynku również mówi o pozycji w
hierarchii sfory. Najbliżej przewodnika mogą sypiać i wypoczywać osobniki,
które w stadzie zajmują najwyższą pozycję a najdalej od dominanta sypiają
najsłabsi. „Łóżko" przewodnika może dzielić z nim tylko jego wybranka i to
w okresie cieczki.
Wódz jest także głównym reproduktorem w stadzie. To on najczęściej
kryje suki. Jest to ze wszech miar uzasadnione biologicznie, aby jedynie
osobnik silny, mądry i pewny siebie zostawiał potomstwo, gdyż istnieje
duże prawdopodobieństwo, że odziedziczy ono po ojcu te pozytywne cechy.
Cechy, które pozwalają gatunkowi przeżyć i rozwijać się. Zadaniem
przewodnika stada jest również decydowanie o zachowaniu stada wobec
obcego, który pojawia się na terytorium zajmowanym przez sforę. Osobniki
podporządkowane początkowo podbiegają do obcego oszczekując go, a tym
samym informując dominanta o gościu. Po tym alarmie do intruza podchodzi
„szef". Gdy przewodnik zaakceptuje go, to również stado udzieli swej
akceptacji. W przypadku gdy przewodnik zaatakuje, pozostali członkowie
sfory uczynią to samo. Pies udomowiony żyje według podobnych zasad. Jest
on jak dawniej przywiązany do swojej sfory, którą stanowią ludzie i
zwierzęta wśród których na co dzień żyje (sfora zastępcza). Przewodnikiem
zastępczej sfory jest przeważnie ten, kto poświęca psu najwięcej czasu, a
zwłaszcza kieruje jego wychowaniem. Jemu pies powinien być bezwzględnie
podporządkowany.
Dlatego między innymi tak ważną sprawą jest, aby psem zajmowała
się zawsze ta sama osoba (karmienie, pielęgnacja, wychowanie). Jeżeli w
opiece, wychowaniu i pielęgnacji uczestniczy cała rodzina wszyscy jej
członkowie powinni zachować jednolite reguły postępowania, i konsekwencję,
ponieważ pozwala to psu na łatwiejsze uporządkowanie hierarchii w tej
rodzinnej sforze. Pies, którym zajmują się wszyscy i nikt, długo nie może
określić swego miejsca w rodzinie i zdarzają się wypadki, że przejmuje
inicjatywę i próbuje zaprowadzić swój ład w domu. Zdaję sobie sprawę, że w
warunkach normalnej rodziny, zwłaszcza gdy pies jest w mieszkaniu trudna
do przyjęcia jest jednoznaczna hierarchia opiekun -> pies -> reszta
rodziny. Jeżeli pies z natury jest uległy, spokojny i grzeczny - to nie ma
problemu. Gorzej gdy jest obdarzony dużym temperamentem i miewa różne
dziwne pomysły np. na spacerze. Z panem - aniołek, panią ciągnie i ma ją w
nosie. Naprawdę, źle jest jeśli mamy do czynienia z psem silnym
psychicznie, o dużym popędzie walki i dominacji. Jego koegzystencja z
„niższymi rangą" członkami rodziny jest niemożliwa i wręcz niebezpieczna.
Albo pies zostanie ustawiony na końcu stada (nie jest to łatwe, bo to typ
przywódcy i zdominowanie nie jest łatwe - np. dzieciom nigdy to się nie
uda) albo jest po prostu groźny dla rodziny i musi opuścić dom. Jeżeli
pies ma żyć w mieszkaniu i być psem rodzinnym, to musi akceptować i
podporządkować się wszystkim domownikom.
Oczywiście, że relacje psa z poszczególnymi domownikami będą
różne, to zależy od osobowości poszczególnych domowników. Aby pies
zrozumiał czego od niego wymagamy i jakie mamy oczekiwania musimy mu to
przekazać w sposób zrozumiały dla niego. Spróbujmy więc prześledzić, jakie
po-stępowanie pies odczyta jako wyraźny sygnał naszej dominacji.
Spożywając posiłek nie pozwalajmy psu na zbytnie zbliżanie się do stołu.
Nie ulegajmy przedstawieniu jakie nasz pupil nam urządza. On nie jest aż
tak głodny, tylko próbuje poprawić swą pozycję w „domowej sforze".
Podobnie jest z naszym łóżkiem, które jest obiektem pożądania naszego
czworonoga. Nie wolno nam dopuszczać do sypiania psa w nim. Przy każdej
próbie zdecydowanie odsyłamy go na jego legowisko. Nie łudźmy się, że pies
strzeże snu właściciela, on po prostu chce kolejny raz podnieść swą
pozycję w rodzinie. Gdy do domowych drzwi lub furtki naszej posesji zapuka
gość, a pies nasz obwieścił nam o jego przybyciu, nie krzyczmy do niego
podniesionym głosem aby się uspokoił, bo pies nie rozumie naszej mowy
raczej uzna że jest to zachęta do ataku. Podobnie przy wejściu na teren
naszego domu gościa, na-wet najbardziej miłego nie rzucajmy się mu na
szyję bo nasz „stróż" odbierze to jako decyzję o ataku na intruza. Nie
pozwalajmy naszemu przyjacielowi pierwszemu przepychać się przez drzwi,
gdyż uzna to za objaw naszej słabości. Pamiętajmy, że pewne gesty
postrzegane przez nas jako przyjazne - podkarmianie psa, dopuszczanie go
do stołu, pozwalanie mu na sen w naszym posłaniu, pozwalanie psu na
wyprzedzanie nas w drodze do i z mieszkania - przez naszego pupila
traktowane są jako objaw naszej słabości.
Po pewnym czasie taka sytuacja doprowadza do tego, że nasz
„milusiński" chce stać się przewodnikiem sfory, co nieuchronnie doprowadza
do konfrontacji. W takim przypadku albo wyjdziemy z niej zwycięsko albo...
zafundowaliśmy sobie domowego terrorystę. Pamiętajmy, o pozycji osobnika w
sforze decyduję cały szereg gestów i zachowań, a nie tylko siła fizyczna.
Jednym z czynników decydującym o poczuciu przynależności do danej sfory
jest jej zapach. Zmysł węchu odgrywa u psów dominującą rolę (człowiek
poznaje świat głównie wzrokiem, pies węchem) a jego czułość jest ok.
dziesięć tysięcy razy większa niż zmysł węchu u człowieka. Ten bardzo
czuły psi zmysł jest od dawna doceniany i wykorzystywany przez człowieka
(pies tropiący, pies ratownik, pies wykrywający narkotyki czy materiały
wybuchowe). Zapach człowieka ulega zmianom pod wpływem każdego przeżycia
emocjonalnego (radość, zdenerwowanie, strach). Dzięki czułości swego węchu
pies wyczuwa każdą, nawet najdrobniejszą zmianę naszego zapachu, a tym
samym i nastroju. Innymi słowy nasza radość, zmartwienie czy też agresja
są odbierane przez psa. Pamiętajmy o tym przy szkoleniu i wychowywaniu.
Nasze niekontrolowane emocję mogą w sposób zasadniczy utrudnić lub wręcz
uniemożliwić właściwe wychowanie lub wyszkolenia naszego pupila pomimo
posiadania przez nas odpowiedniej wiedzy teoretycznej.
Drugim co do ważności zmysłem jest słuch, który u psów jest
także o wiele lepiej rozwinięty niż u człowieka. Pies ma bardzo czuły
słuch, a także szerszy od człowieka zakres słyszalności (człowiek słyszy
dźwięki o częstotliwości od 16 do 20000 Hz a pies od 16 do 50000 Hz). Duża
selektywność słuchu pozwala mu rozpoznawać dźwięki różniące się o 1/8
tonu. Tak czuły narząd jest bardzo wrażliwy na zbytnią głośność. Dźwięki o
silnym brzmieniu (wystrzały, głośna muzyka, praca silnika) są bardzo
nieprzyjemne dla psich uszu, a dłużej trwające mogą uszkodzić narząd
słuchu. Ileż psów - tych wrażliwych, u których strach przed hałasem jest
uwarunkowany genetycznie - tylko dlatego, że ktoś w jego pobliżu
zdetonował petardę czy też strzelał z okazji nowego roku przeżywa silny
stres. Po takim incydencie każdy grzmot czy też silniejszy hałas wywołują
u takiego psa reakcję histeryczną. Pies ucieka na oślep, staje się
agresywny, zachowuje się w sposób nienormalny. W racjonalnej hodowli
powinno eliminować się osobniki z takimi skłonnościami. Sprawdzenie
reakcji na strzał jest jednym z testów poprzedzających przyjęcie psa na
szkolenie do policji i wojska.
Wydając psu polecenia, powinniśmy to czynić zawsze tym samym,
spokojnym i w miarę cichym głosem. Wysoka czułość słuchu i szerszy zakres
słyszalności wykorzystywane są przez treserów, którzy używają do wydawania
poleceń psu tzw. niemych gwizdków.
Wzrok u psów odgrywa znacznie mniejszą rolę w percepcji
otoczenia. Większość psów ma wzrok znacznie słabszy od człowieka i nie
wszystkie kolory są przez nie spostrzegane. Ta odmienność w sposobie
odbierania wrażeń świata zewnętrznego między psem a człowiekiem często
staje się przyczyną naszych nieporozumień. Receptory czuciowe odbierające
wrażenia dotykowe są umiejscowione u psów tak jak i u ludzi na całej
powierzchni skóry. Szczególną rolę odgrywają włosy czuciowe zgromadzone w
postaci tzw. wąsów i kępek nad oczami i pod żuchwą. Pomagają one poruszać
się psu w ciemności, chroniąc go przed zderzeniami z wystającymi
przedmiotami.
Zmysł smaku jest słabiej rozwinięty u psów. Kubki smakowe
rozmieszczone są na języku, podniebieniu miękkim i tylnej ścianie gardła.
Psy bardzo lubią smak słodki, a nie znoszą kwaśnego czy gorzkiego.
Poszukiwanie przez psa szczególnych wrażeń smakowych (i zapachowych)
skłania go często do zbierania odpadków i odwiedzania śmietników.
Częściowo zapobiega temu przykremu dla nas zachowaniu wprowadzenie
bardziej urozmaiconej smakowo diety. Zapoznanie się z tymi podstawowymi
faktami z zoopsychologii psa i fizjologii jego zmysłów pozwoli nam na
łatwiejsze zrozumienie naszego przyjaciela i harmonijne współżycie z nim
bez niepotrzebnych napięć i konfliktów często wynikających z naszej
niewiedzy.
powrót do początku