PIES A CZŁOWIEK
( opracowanie - Andrzej Lisowski " Mój pierwszy pies" )
ZANIM ODDASZ PSA NA SZKOLENIE
„Jeżeli chcemy mieć w psie oddanego towarzysza i rozumnego przyjaciela,
nie możemy go uczłowieczać ani traktować jako tylko materiał hodowlany.
Chcąc właściwie rozumieć naszego przyjaciela, musimy respektować psie
obyczaje i dopasować nasze postępowanie do psich możliwości myślenia i
kojarzenia (patrz rozdział “Umysł i zmysły psa”
).Aby uniknąć
problemów z psem dorosłym nasze zabiegi pedagogiczne i szkoleniowe
rozpoczynamy już w wieku szczenięcym. Pierwsze cztery miesiące życia to
okres najintensywniejszego uczenia się naszego towarzysza.
·
Za każdym razem, gdy szczeniak przysiadł należy chwalić go mówiąc:
siad, dobry pies, gdy podejdzie - tak, dobrze, do mnie, a gdy
się położy: - waruj. Zawsze to samo słowo przy samorzutnym
zachowaniu się szczeniaka połączone z pochwałą lub nagrodą doprowadzi do
trwałego skojarzenia słowa-komendy z wykonywaną czynnością i oszczędzi w
przyszłości tygodni tresury.
·
Chwalić malca za każdy powrót, choćby poprzedzony dwugodzinnym wymykaniem
się spod ręki i kontroli. Karanie w takiej sytuacji kojarzyło by się
szczenięciu nie z ucieczką, a z powrotem.
·
Mieszać ręką jedzenie w misce dokładając je, odbierać kość dając
natychmiast lepszą i większą. Dorosły pies bez lęku odda nam wszystko
cokolwiek znajdzie, nawet „najsmakowitszą" truciznę.
·
Dziesiątki razy na spacerze zapinać i odpinać smycz, uciekać szczeniakowi
- dać się dogonić, chwalić, zapiąć smycz i ponownie ją odpiąć. Gdy pies
dorośnie - nie pobiegnie na oślep w chwili odpięcia karabinka wprost pod
nadjeżdżający samochód, a nasza ręka ze smyczą i komenda nie będzie
kojarzyć się z koniecznością powrotu do domu.
·
Pamiętać, że nasz psiak nie rozumie znaczenia wypowiadanych słów, lecz
kojarzy określoną sekwencję dźwięków z określoną czynnością lub sytuacją.
Pies nie rozumie również zdań przeczących - chociaż zna już zakaz „nie"
oraz komendy „siad" i „waruj" to zdanie „nie siadaj tylko
waruj" jest nie do pojęcia nawet dla psiego intelektualisty. Żądając
wykonania zadań niepojętych prowokujemy uzasadniony bunt lub zniechęcenie;
·
Kontrolować cały czas swoje zachowanie wobec szczeniaka, bo tylko
pochwały, nagrody czy sporadyczne ganienie dawane we właściwym momencie
umożliwią trwałe zapamiętanie i właściwe skojarzenie komendy i czynności
jaka po niej ma nastąpić. Szkolenie psa nie jest niczym innym jak
nawiązaniem kontaktu z psem, wytłumaczeniem mu, jakie są nasze wymagania i
podporządkowaniem go.
Ćwiczenie typu „siad" czy „wróć" są nie tylko po
to, aby pies siadał i wracał, ale żeby dowiedział się, że ma robić to,
czego oczekuje od niego przewodnik. Tak naprawdę całe szkolenie to proces,
którego głównym „produktem" jest ustalenie hierarchii, a ubocznym -
zdobycie przez psa jakiejś umiejętności. Chcąc mieć psa wyszkolonego i
posłusznego, nie tracąc z nim kontaktu emocjonalnego i nie narażając na
nieodpowiednie traktowanie - musimy poświęcić własny czas i pracować z
psem samodzielnie pod bacznym okiem doświadczonego menera. Instruktor nie
będzie uczył psa, tylko nas jak z psem postępować, aby osiągnąć zamierzony
efekt. To w końcu pies ma reagować na nasze komendy i na nasze gesty, a
nie na komendy tresera. Ktoś, kto nigdy w życiu samodzielnie psa nie
opanował nie będzie potrafił korzystać z rezultatów pracy nawet
najlepszego szkolącego. Najlepszy mener nie wytłumaczy naszemu psu, że ma
nas słuchać - tylko my sami musimy tego dokonać. Ucząc psa czy
indywidualnie, czy w grupie, pamiętaj:
·
Szkolenie odbywa się bez członków rodziny. Obecność kogokolwiek
oprócz przewodnika dekoncentruje psa. Oczywiście w domu musimy pokazać, w
jaki sposób prowadzić psa, by wszyscy domownicy tak samo postępowali z
psem; Pochwała i nagroda umożliwiają kojarzenie komendy z pożądaną
reakcją. Pies niczego się nie nauczy, jeżeli nie będzie nagradzany.
Kieszenie pełne smakołyków są lepsze od kolczatki czy nagany.
·
Pies musi czuć, że naprawdę zależy ci na tym, co robicie razem.
Nie wolno okazać zniechęcenia czy złości. Jeden niekontrolowany wybuch
gniewu zniweczy tygodnie pracy.
·
Ćwiczenia wykonywane pod okiem instruktora na zajęciach staraj
się powtarzać choć przez parę minut na każdym spacerze. W przeciwnym razie
pies będzie słuchał tylko w obecności instruktora. Polecenie raz wydane
musimy wyegzekwować. Inaczej pies wykona nasze polecenia tylko wtedy, gdy
nie będzie miał nic ciekawszego do roboty.
·
Każdy pies ma własną indywidualność i nie jest gorszy przez to,
że uczy się wolniej od pozostałych. Pamiętajmy o predyspozycjach danej
rasy do szkolenia i nie zmuszajmy na przykład charta afgańskiego do tego,
aby został super użytkowym psem, tak samo jak nie wymagamy od rottweilera
aby został mistrzem toru wyścigowego. Każdego psa można nauczyć
podstawowego posłuszeństwa, rezultaty szkolenia zależą od umiejętności i
zaangażowania właściciela.
·
Szkolimy psa dla siebie a nie na pokaz czy do egzaminu. Trzy
miesiące solidnej pracy będą owocować przez kilkanaście lat psiego życia
(co nie oznacza, że wystarczy popracować z psem przez trzy miesiące, aby
do końca życia nie mieć z nim problemów).
·
Gdy psa układasz sam - podporządkowuje się w trakcie szkolenia
tobie, reagując na twój ton głosu i gesty.
Te kilka cennych uwag Pani Zofii Mrzewińskiej, które
pozwoliłem sobie Państwu przytoczyć, pozwoli nam w sposób racjonalny
wykorzystać predyspozycje naszego pupila i uniknąć wielu nieporozumień.
Okazuje się, że samo oddanie psa na tzw. tresurę bez własnego czynnego
udziału zazwyczaj nie przynosi spodziewanych efektów. Pies (szczególnie
ras obrończych, na które jest obecnie moda) nie opanowany przez
właściciela, nie reagujący na jego komendy, nie tylko, że nie spełnia
pokładanych w nim nadziei, ale wręcz może okazać się niebezpieczny dla
najbliższych członków rodziny i dla otoczenia.
Na zakończenie tego tematu powtórzę kilka uwag już wcześniej
zasygnalizowanych dla tych co mają problemy z posłuszeństwem własnego psa.
1.
Nie
dopuszczaj aby twój pies sypiał przy twoim łóżku lub w łóżku. W dzikiej
sforze miejsce spania świadczyło o pozycji osobnika w hierarchii sfory -
im bliżej przewodnika tym wyższa pozycja.
2.
Jedząc
posiłek nigdy nie dawaj smakowitych kąsków swemu psu. W dzikiej sforze
tylko osobnik słabszy dzielił się jedzeniem z silniejszym. Nasz odruch
przyjaźni odbierany jest jako sygnał naszej słabości a nasza pozycja
przewodnika ulega osłabieniu.
3.
Przy wyjściu
z domu na spacer i przy powrocie ze spaceru do domu zawsze pierwszy
wychodzi i wchodzi przewodnik. Nie dopuszczajmy do tego aby pierwszy
wybiegał i wbiegał pies.
4.
Nigdy nie bój
się własnego psa. Pod wpływem strachu zmienia się zapach naszego ciała, co
pies doskonale wyczuwa i potrafi wykorzystać.
5.
Konsekwentnie
i ostro reaguj na nieposłuszeństwo psa ale zawsze w momencie przewinienia
nigdy po.
6.
Siły
fizycznej używaj w ostateczności.
7.
Wszyscy
domownicy powinni postępować tak samo.
(*)
Opracowano na podstawie artykułów Pani Zofii Mrzewińskiej zamieszczonych w
czasopiśmie ASKO Nr.4 z 1992 i Nr.2 z 1993 roku.
powrót do początku
