![]() |
| Póki nie pokocha się zwierzęcia, część duszy pozostaje w uśpieniu....... |
|
|
|
|
42 636 58 02
19 lutego 2010r. urodziło się 9 zdrowych, silnych, biszkoptowych szczeniąt. Wszystkie szczeniaczki z tego miotu znalazły wspaniałych nowych opiekunów. Ostatnie dwie dziewczynki ; TINA i TASIA poszły do jednej rodziny i nadal będą harcować razem w domku z ogródkiem. Jesteśmy z tego niezmiernie zadowoleni bo były ostatnio jak papużki nierozłączki.
Serce nam rośnie gdy obcujemy ze naszymi labusiami. Maluchy jedzą już samodzielnie rozmoczoną karmę aż uszy im się trzęsą. Dagunia ich już nie karmi ale nadal pamięta o swoich macierzyńskich obowiązkach - myje im pyszczki, uczestniczy we wspólnych zabawach, chroni przed niebezpieczeństwem...Nam ufa bezgranicznie. Szczeniaczki uczą się wzajemnej komunikacji, niejednokrotnie sprawiając sobie ból ostrymi ząbkami. Bawią się różnymi zabawkami i uwielbiają indywidualne pieszczoty z naszej strony. Bardzo są k o c h a n e.
Nasze pocieszne labradorki już widzą ,słyszą i niestrudzenie uczą się chodzić. Na nasze wejście do ich pokoiku w sekundę wybudzają się z najgłębszego snu i tworzą ruch jak w mrowisku. Upływa trzeci tydzień ich życia w błogostanie. Ich posiłki wzbogacamy o specjalną karmę. Już niebawem mleko Dagusi będzie tylko deserem.
Dzień Ósmy - szczeniaczki rosną w oczach. Już niebawem otworzą oczka i zobaczą nas i swoją oddaną mamuśkę. Przy jedzeniu rozpychają się na potęgę i merdają ogonkami jak tylko dobiorą się do cyca. Dzień trzeci - zaczęliśmy ćwiczenia z psiakami z zakresu neurologicznej stymulacji. Na czym one polegają dowiesz się z artykułu o neurologicznej stymulacji szczeniąt pdf. Ćwiczenia te pozwalają doświadczyć szczeniakowi stymulacji jakie w naturalnych warunkach nie mają miejsca w tak wczesnym okresie życia. Ich zadaniem jest wcześniejsze pobudzenie układu nerwowego, które skutkuje w przyszłości lepszymi osiągnięciami i szybszym rozwojem zwierzęcia. MALUSZKI PEŁZAJĄ JAK JASZCZURKI, BZYCZĄ PRZY JEDZENIU JAK PSZCZÓŁKI. JESZCZE NIC NIE WIDZĄ , NIC NIE SŁYSZĄ A BEZBŁĘDNIE Z NAJDALSZEGO MIEJSCA W KOJCU TRAFIAJĄ DO "MLECZARNI ", GDY TYLKO POCZUJĄ GŁÓD. Daga hojnie obdziela maluchy mlekiem, którym one nie gardzą, bo mają świetny apetyt. Czuwa przy nich niestrudzenie, masując im brzuszki, układając się w różnych pozycjach aby im dogodzić. Natomiast małe szczyle traktują mamuśkę jako niewyczerpane źródło smacznego jadła i ciepełka.
Rodzinka ma osobny pokoik a w nim kojec a w nim "tropikalną" temperaturę bo w takiej nowonarodzone szczeniaczki czują się najlepiej i nie są narażone na wychłodzenie gdy oddalą się od matczynego brzuszka. Poród trwał bez zakłóceń, tylko 5 godzin. Nasza dzielna Dagunia urodziła o własnych siłach CZTERY piękne dziewczynki i PIECIU chłopczyków. Wszystkie szczeniaczki oznaczyliśmy kolorowymi wstążeczkami. Teraz mają za zadanie spać, jeść i rosnąć. Szczeniaczki wg kolejności narodzin i kolorów wstążeczek
|
|
||||||||||