-
-
Na bramce przed domem wisiała
tabliczka Uwaga zły pies!. W nocy ktoś dopisał: ale bez zębów.
Rano pies się budzi, patrzy na tabliczkę i ze złością mówi:
- Jak dolwe tego dlania, to go chyba zamamlam na śmielć!
-
Po wyjściu z kina
mężczyzna zaczepia kobietę, która przyszła na seans z psem na smyczy.
- Przepraszam, że panią zaczepiam - tłumaczy się - ale podczas filmu
pani pies płakał w najbardziej wzruszających momentach, wiercił się w
fotelu podczas dłużyzn, a kiedy było trzeba śmiał się do rozpuku! Nie
widzi pani w tym nic dziwnego?
- Prawdę mówiąc widzę - przyznała kobieta - Książka w ogóle mu się nie
podobała...
-
W parku na ławce facet gra z psem w pokera.
- Ale mądry pies! - zachwyca się przechodzień.
- No, jeszcze nie bardzo, jak mu przychodzi dobra karta, to głupi macha
ogonem!
-
-
Pewien mężczyzna widzi ogłoszenie
o sprzedaży psa. Dzwoni i pyta:
- W jakiej cenie jest ten pies?
- 1500.
- Dam połowę.
- Ale ja sprzedaję tylko całe psy!
-
Mówi Jaś do kolegi:
- Mój pies ze mną gra w szachy.
- Naprawdę? Ale on jest mądry!
- Nie bardzo, cały czas przegrywa..
-
Spotykają się dwie koleżanki i się chwalą:
- Mój pies umie czytać!
- Wiem, wiem, mój mi już o tym mówił!
-
Z pamiętnika tresera:
" Dzień pierwszy;
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez
okno.
Dzień drugi;
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez
okno.
Dzień trzeci;
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez
okno.
Dzień czwarty;
Pies nasikał na dywan, wsadził pysk w kałużę i wyskoczył przez okno."
-
|